top of page

PORTFOLIO

USŁUGI

KLIENCI BIZNESOWI

KLIENCI INDYWIDUALNI​

SKLEP

O NAS

KONTAKT

Weronika Politowicz

Design Studio

Design dekoracją czy strategią wzrostu?

  • 7 godzin temu
  • 4 minut(y) czytania

Współpracując z firmami produkcyjnymi, często dostrzegamy ogromny potencjał. Doskonałe zaplecze technologiczne, nowoczesny park maszynowy, zaangażowane zespoły, wysoką jakość materiałów. To są realne, kosztowne i przemyślane inwestycje.

A jednak mimo tego sprzedaż nie zawsze rośnie proporcjonalnie do poniesionych nakładów.

W wielu przypadkach problemem nie jest ani cena, ani jakość produktu. Produkty są konkurencyjne technologicznie i w pełni uzasadniają swoją wartość. Tym, czego często brakuje, jest spójny, strategicznie zaprojektowany system - marka, architektura oferty, doświadczenie klienta.

Innymi słowy, brakuje designu rozumianego szerzej niż estetyka.

Design nie jest kolorem ani kształtem uchwytu. Nie jest dodatkiem wprowadzanym na końcu procesu. Design to sposób, w jaki firma definiuje swoją wartość, komunikuje ją rynkowi i buduje przewagę konkurencyjną.

To decyzja strategiczna, nie stylistyczna.



Design, który zwiększa przychody - nie tylko dba o  estetykę


Badania pokazują jednoznacznie, że firmy, które traktują design jako element strategii, osiągają lepsze wyniki finansowe. Przedsiębiorstwa dodające wartość poprzez design notują średnio 14% wzrost obrotu i udziału w rynku oraz 11% wzrost zysków. Prawie połowa firm w Wielkiej Brytanii deklaruje, że design realnie wpływa na ich obrót i pozycję rynkową.

To nie są subiektywne dane z badań projektowych, to są obiektywne dane finansowe. Nie mówią o ładniejszych katalogach, mówią o pieniądzach.

Raport McKinsey pokazuje, że firmy z najwyższą dojrzałością designu rosną średnio o 10% rocznie, podczas gdy konkurencja rozwija się na poziomie 3-6%. Co więcej, biznesy design-led generują aż 32% więcej przychodów, ponieważ projektowanie zaczynają od zrozumienia klienta, a nie od produkcji

Design przekłada się na tempo wzrostu, marżę i stabilność.



Wysoka cena bez wysokiej jakości designu to ryzyko


Wiele firm próbuje wejść w segment premium podnosząc cenę. Premium to jednak nie poziom cennika. Premium to spójność. Tożsamość marki, estetyka produktu, komunikacja, showroom, strona internetowa, sposób rozmowy z klientem - wszystko musi mówić jednym językiem.

Badania dotyczące wiodących marek pokazują, że silne brandy generują średnio 3% rocznej nadwyżki zwrotów ponad rynek. W segmencie luxury to właśnie wartość postrzegana i reputacja uzasadniają wyższe ceny i budują lojalność klientów.

Jeżeli produkt jest drogi, ale jego oprawa nie buduje zaufania i pożądania - klient zaczyna wątpić. A wątpliwość jest największym wrogiem sprzedaży.




Design jest tańszy niż produkcja. A daje większy zwrot.


W firmach produkcyjnych inwestycje w maszyny, hale, logistykę czy zasoby ludzkie liczone są w milionach. Tymczasem strategiczna inwestycja w design - w kreatywność, system produktowy, branding, doświadczenie klienta, PR - jest nieporównywalnie mniejsza.

A to właśnie ona decyduje, czy te milionowe inwestycje zaczną realnie pracować.

Można mieć perfekcyjną technologię i niewidoczną markę. Można mieć doskonałą jakość i chaotyczną ofertę. Można mieć drogi produkt i brak sprzedaży.

Design porządkuje ofertę, upraszcza decyzję klienta, buduje zaufanie i pozwala utrzymać marżę. To najtańszy element całego łańcucha wartości, który ma realny wpływ na przychody.

Design to decyzja zarządcza, nie estetyczna


Strategicznie rozumiany design zaczyna się od pytań:


  • Kim jesteśmy jako marka?

  • Dla kogo projektujemy?

  • Jaką wartość chcemy budować?

  • Jak nasz produkt ma być postrzegany za pięć lat?


Dopiero później pojawia się forma.

Kiedy design jest częścią decyzji zarządczych, wpływa na architekturę kolekcji, model sprzedaży, komunikację i doświadczenie klienta. Przestaje być kosztem marketingowym, a staje się narzędziem wzrostu.


Najdroższe w biznesie jest ignorowanie designu


Firmy, które sprzedają produkty w wysokich cenach, a nie inwestują w jakość designu i marki, często tracą więcej, niż są w stanie policzyć w Excelu. Tracą marżę, tracą wizerunek, tracą zaufanie rynku.

Design nie jest luksusem. Luksusem jest jego brak. Dziś przewagę buduje nie tylko technologia i nie tylko cena. Przewagę buduje zdolność do projektowania wartości - konsekwentnie, strategicznie i świadomie.

Bo design to nie dekoracja. To sposób, w jaki firma zarabia.

Udane targi to także kwestia designu


Udział marki w targach to znacznie więcej niż sama koncepcja logo czy pomysł na stoisko - to ogromna inwestycja w zasoby. Na rynku eventowym koszty wynajęcia powierzchni wystawienniczej w dużych halach targowych często zaczynają się od kilku, a w przypadku prestiżowych imprez nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych za metr kwadratowy, zanim firma w ogóle zacznie myśleć o ekspozycji produktów. Do tego dochodzą wydatki na produkcję i logistykę - zaprojektowanie i wykonanie fizycznych elementów stoiska, transport towarów, ich pakowanie i ubezpieczenie, a także obsługa na miejscu. Sama zabudowa stoiska, z uwzględnieniem profesjonalnej grafiki, instalacji świetlnych czy interaktywnych rozwiązań, często generuje koszty przewyższające budżety wielu małych kampanii marketingowych. Nie bez znaczenia są również wydatki związane z delegacjami - zakwaterowanie, transport i diety dla zespołu, który na miejscu reprezentuje markę. 

W tym świetle prace kreatywne - takie jak opracowanie strategii wyróżnienia się na tle konkurencji, branding czy projekt koncepcyjny - mimo że wymagają czasu i kompetencji specjalistów, stanowią relatywnie niewielki udział w całkowitych kosztach uczestnictwa. A to właśnie dobrze przemyślany branding i oryginalny koncept potrafią jednak przeważyć o efektywności całej inwestycji, przyciągając uwagę odwiedzających i maksymalizując zwrot z poniesionych wydatków.




Jak wprowadzamy design do firm produkcyjnych?


W swojej pracy nie zaczynamy od szkicu produktu, ale od rozmowy z zarządem.

Od analizy pozycji rynkowej, konkurencji, struktury sprzedaży, marży i ambicji właścicieli. Bo design, który nie wynika ze strategii, jest tylko estetyką. A estetyka bez strategii nie buduje wartości.

Wprowadzając design do firmy, porządkuję najpierw architekturę oferty - upraszczam ją, definiuję role poszczególnych kolekcji, wprowadzam hierarchię kolekcji. Następnie buduję spójny język wizualny produktu i marki, który odpowiada poziomowi cenowemu i aspiracjom firmy. Równolegle projektuję doświadczenie klienta: od pierwszej reklamy, którą zobaczy, przez showroom, przez materiały sprzedażowe, po sposób komunikacji.

Design nie może być oderwany od produkcji. Dlatego zawsze pracuje,y w ścisłej współpracy z działem technologicznym i operacyjnym. Dobry projekt to taki, który można wdrożyć efektywnie, bez generowania zbędnych kosztów i komplikacji.

Najważniejsze jednak jest to, że design wprowadzony strategicznie zaczyna porządkować całą organizację. Wprowadza transparentność i komunikację, wzmacnia tożsamość marki i daje zespołowi jasny kierunek.

Nie projektujemy po to, by było ładniej. Projektujemy po to, by firma rosła. Bo w biznesie produkcyjnym design nie jest dodatkiem. Jest narzędziem, które sprawia, że wszystkie pozostałe inwestycje zaczynają przynosić zwrot.


 
 
 

Komentarze


Komentowanie tego posta nie jest już dostępne. Skontaktuj się z właścicielem strony, aby uzyskać więcej informacji.
bottom of page